Aachen University of Applied Sciences, Niemcy – 2026

Akwizgran w pigułce: sprawozdanie z wymiany
Z tej strony Gabriela i Jan. W semestrze letnim roku 2025/2026 mieliśmy przyjemność studiować Global Business Studies na FH Aachen University of Applied Sciences w Niemczech.
W czasie trwania wymiany byliśmy studentami: Gabriela II roku Prawa, Jan III roku Modern Business Management.
Akwizgran (niem. Aachen, fr. Aix-la-Chapelle, nl. Aken) to urocze, niewielkie miasto tuż przy granicy z Belgią i Holandią. Spędziliśmy tu semestr i z całego serca polecamy go każdemu, kto ma taką możliwość. Podobno to pierwsze w kolejności alfabetycznej miasto na świecie, więc już to jest wystarczającą wymówką, aby zatrzymać się tu na dłuższą chwilę.
Uczelnia
Uczelnia ma kampusy w Aachen oraz Jülich i oferuje wiele kierunków związanych m.in. z biznesem, inżynierią czy nowymi technologiami. Dużym plusem jest praktyczne podejście do nauczania, wiele zajęć opiera się na rzeczywistych przykładach i projektach.
Naszym ulubionym przedmiotem podczas wymiany był UN SDGs in the International Business Context, dotyczący Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. W ramach kursu realizowaliśmy ciekawy projekt związany z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi i technologii we współpracy z Wydziałem Medical Engineering. Był to jeden z bardziej nietypowych przedmiotów, ale jednocześnie pozwalał spojrzeć na biznes z zupełnie nowej perspektywy.
Prowadzący byli pomocni, a organizacja zajęć była przejrzysta i dobrze przygotowana. Zdecydowana większość prac zaliczeniowych była przygotowywana przez nas w grupie. Co za tym idzie, uczęszczanie na zajęcia ułatwiało pracę nad wspólnymi projektami, a także zachęcało do większej integracji pomiędzy studentami.

Należy także wspomnieć, iż na FH Aachen studiuje wielu studentów międzynarodowych. Już od pierwszych dni dało się zauważyć, że jest to bardzo różnorodne środowisko. Na zajęciach prowadzonych w języku angielskim spotkać można osoby z różnych części świata, dzięki czemu można było poznać nie tylko nowe perspektywy i sposoby pracy, ale także kultury innych krajów.

Życie na miejscu
Miasto jest małe, na tyle małe, że wszędzie mogliśmy dojść pieszo albo dojechać rowerem czy hulajnogą. A także ze względu na swoją kompaktowość mieliśmy okazję łatwo poznać tu mnóstwo osób. Jeśli zamieszkasz w akademiku, szczególnie polecamy zarezerwowanie działki uczelni na grilla, jest to świetny sposób na integrację, szczególnie w semestrze letnim.
Na północy miasta jest cudowny park na wzgórzu, idealny na bieganie. Na szczycie stoją leżaki z widokiem na pola, więc po treningu możesz tam spokojnie zostać i podziwiać okolicę. Polecamy też Termy Karola, są naprawdę przyjemne, a z zabytków absolutnie trzeba zobaczyć kultową katedrę.
Strzałem w dziesiątkę, było także zaprzyjaźnienie się ze społecznością hiszpańską, zwłaszcza w czasie mundialu;) W naszym semestrze było tu około 80 hiszpańskich studentów i wspólnie spędzony czas będziemy długo wspominać.
Jedzenie
Mensa (z niem. stołówka) to absolutny punkt obowiązkowy. Szczególnie ta należąca do RWTH (drugiego uniwersytetu znajdującego się w Akwizgranie), jest imponujących rozmiarów, pełna różnorodnych kuchni. Mensa China przy Pontstrasse to nasza druga propozycja na najtańsze jedzenie w mieście i do tego naprawdę dobrą chińszczyznę.
Kebaby w mieście to także punkt obowiązkowy, kosztują około 6,5 €. Nasi faworyci to Isys Gemüse Kebab na Pontstrasse, Zoom Döner koło dworca oraz Akl Shoarma.
Na śniadanie albo małą przekąskę polecamy precle z serem z Rewe, burek z fetą i przysmak Acheński Streuselbrötchen (z czekoladą lub bez) z Backwerk albo Moss (miejscowych piekarn
Wypady po okolicy
Gorąco polecamy Eifelpark i spływ kajakowy. Jest przepięknie, a jak na Niemcy zaskakująco tanio.

Z bliższych miast warto zobaczyć Kolonię z katedrą oraz Düsseldorf, cieszący się największą mniejszością japońską w Niemczech, dzięki czemu pełen jest pysznych azjatyckich restauracji. W Bonn czekają ogród botaniczny, Dom Beethovena i muzeum o II wojnie światowej. Frankfurt wystarczy na jeden dzień, a po drodze możesz zobaczyć sporo zamków nad Renem.
Inne miasta w Niemczech
Monachium to według nas najpiękniejsze i najlepsze miasto Niemiec. Najlepiej jechać tam latem, bo wtedy można poskakać na Eisbach w Englischer Garten (słynne z TikToka). Jest tam też Studentenstadt z mnóstwem barów studenckich oraz najlepszy kebab w Niemczech, o którym nakręcono nawet film dokumentalny.
Hamburg też jest śliczny i trochę przypomina Gdańsk. Berlin polecamy na 2–3 dni w drodze do Polski albo z powrotem.
W Stuttgarcie wystarczy jeden dzień na muzeum Porsche (ok. 1 h) i muzeum Mercedesa (2–3 h). Bilet ulgowy kosztował 8 € w momencie naszej wizyty.
Holandia, Belgia, Francja i Luksemburg
Holandia jest zdecydowanie naszą faworytką, ale też najdroższą destynacją. Polecamy 1–2 dni w Amsterdamie, 2 dni w Hadze nad morzem i jeden dzień w Rotterdamie. Tuż obok Aachen leży Maastricht, bardzo studenckie miasto, w którym sporo się dzieje.
W Belgii na Liège wystarczy pół dnia, a Brukselę i Gandawę warto zobaczyć po 2 dni każdą. W Brukseli wypiliśmy najlepsze piwo w życiu. Szukajcie Le Chouffe z krasnalem i Delirium z różowym słoniem. W Brussels Beer World Experience w cenie biletu dostępna jest degustacja na tarasie budynku.
Do Paryża dojedziecie Flixbusem w ok. 6 h za 80 zł albo Eurostarem za ok. 80 € (kupujcie bilety z dużym wyprzedzeniem!). W Paryżu każda uliczka jest warta zobaczenia. Miłośniczki i miłośnicy sztuki powinni odwiedzić Orangerie, Jeu de Paume i Luwr, a wszyscy razem zobaczyć zachód słońca na Montmartre i spędzić wieczór na Rue Oberkampf, gdzie jest mnóstwo barów i restauracji. Z jedzenia polecamy lobster roll, bistro Loup z fenomenalną zupą cebulową, ślimakami i foie gras oraz dobrego steka w Bouillon.
Luksemburg to kolejny punkt obowiązkowy: maleńkie państwo, a jego stolica ma dwa poziomy, ze starymi budynkami na górze i dolną częścią wzdłuż rzeki. Jeśli wynajmie się tam elektryczny rower, można zjechać całą stolicę tego jednego z najmniejszych państw w Europie.

Na koniec
Aachen to cudowne miejsce, żeby poczuć studenckie życie na zachodzie Europy. Poznajesz ludzi z całego świata i uczysz się przy tym dużo więcej, niż oferuje sam uniwersytet. Duży nacisk kładziony na praktykę pozwala zastosować zdobytą wiedzę w realnych sytuacjach. Choć studiujemy zupełnie różne kierunki, z naszej półrocznej przygody w Akwizgranie wynosimy umiejętności, które oboje uważamy za cenne, oraz przyjaźnie i wspomnienia, które zostaną z nami na długo.