OST – University of Applied Sciences of Eastern Switzerland, St. Gallen, Szwajcaria – 2026

Cześć! Jestem Kinga i swój czwarty semestr studiów licencjackich postanowiłam spędzić na Erasmusie w Szwajcarii. Trafiłam do St. Gallen – spokojnego, urokliwego miasta, położonego niedaleko Zurychu. Sama uczelnia zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Zajęcia były prowadzone na wysokim poziomie, a nowoczesny kampus oferował wszystko, czego potrzebowali studenci – od stołówki i kawiarni, przez trzypiętrową bibliotekę i sale do pracy grupowej, aż po taras na dachu z pięknym widokiem na miasto.

Zajęcia opierały się głównie na dyskusjach, analizie case studies i projektach grupowych, co pozwoliło na zdobycie zarówno wiedzy teoretycznej, jak i praktycznej. Świetnie zorganizowano też Introduction Week, podczas którego poznawaliśmy uczelnię i innych studentów z wymiany. Jedną z najciekawszych atrakcji był City Photo Challenge, czyli konkurs fotograficzny połączony ze zwiedzaniem miasta, w którym moja grupa zajęła trzecie miejsce! Dużym atutem był także Buddy Program, który organizował wiele wycieczek i wydarzeń integracyjnych, co ułatwiło nawiązanie międzynarodowych znajomości.

Zakwaterowanie udało mi się znaleźć dzięki agencji poleconej przez uczelnię. Było to mieszkanie współdzielone z dwiema studentkami znajdujące się w kamienicy, w której mieszkali niemal sami zagraniczni studenci. Lokalizacja była bardzo dogodna, do uczelni mogłam dotrzeć w około 25 minut pieszo lub szybciej komunikacją miejską. Wolny czas najczęściej spędzaliśmy na wspólnych kolacjach, bieganiu i pływaniu nad malowniczymi Trzema Stawami (Drei Weieren), jednodniowych wyjazdach oraz imprezach. Co więcej, do naszej dyspozycji był obiekt sportowy innej uczelni, gdzie mogłam korzystać z siłowni, boisk oraz zajęć takich jak joga, pilates czy gry zespołowe.

Jedną z największych zalet Erasmusa w Szwajcarii była możliwość podróżowania i odkrywania niesamowitych miejsc. Ze St. Gallen w około półtorej godziny można dotrzeć pociągiem do Zurychu. Niedaleko znajduje się również Jezioro Bodeńskie oraz Liechtenstein, który udało mi się odwiedzić podczas jednodniowego wypadu z przyjaciółką. Jednak zdecydowanie największe wrażenie zrobiły na mnie szwajcarskie Alpy, a przede wszystkim malownicze szlaki nad Oeschinensee i do wiszącego mostu Triftbrücke. Choć dotarcie do nich wymagało wczesnej pobudki i kilku godzin podróży pociągiem, widoki zdecydowanie wynagradzały ten wysiłek. Na krótsze, jednodniowe wypady świetnie sprawdzało się natomiast położone bliżej St. Gallen jezioro Seealpsee. Jednak jednym z najbardziej niezapomnianych doświadczeń była via ferrata w Mürren, którą pokonałam z przyjaciółką podczas dwudniowego wyjazdu pod koniec semestru.


Zdecydowanie polecam Szwajcarię jako kierunek na Erasmusa! Wysoki poziom nauczania, przepiękne krajobrazy i możliwość poznania ludzi z niemal całego świata – od Europy, przez Amerykę Północną i Południową, aż po Azję, sprawiają, że jest to naprawdę wyjątkowe doświadczenie. Ten wyjazd dał mi nie tylko mnóstwo pięknych wspomnień i przyjaźni, ale też nauczył mnie większej samodzielności, zaradności i pewności siebie. I choć koszty życia w Szwajcarii potrafią czasem przytłoczyć, uważam, że całe to doświadczenie jest zdecydowanie tego warte!
Kinga Prusinowska, Zarządzanie, studia I stopnia