Université Toulouse III – Paul Sabatier, Francja – 2024

Swój wyjazd na wymianę Erasmus odbyłam na 6 semestrze pierwszego stopnia studiów inżynierskich. Na wymianę zdecydowałam się pojechać z przyjaciółką co znacznie urozmaiciło cały wyjazd. Podczas rekrutacji zaznaczyłyśmy w systemie, że chcemy dostać się na tą samą uczelnie i że jest to warunek naszego wyjazdu. Uczelnia we Francji była naszym 7 wyborem na liście rekrutacyjnej, niestety pominęłyśmy pierwszy etap rekrutacji więc większość miejsc na uczelniach np. w Portugalii oraz Hiszpanii była już zajęta. Podróż z Krakowa do Tuluzy odbyłyśmy samochodem ze względu na chęć posiadania auta na miejscu. Okazało się, że korzystając z jednego z ekologicznych środków transportu (pociąg, samochód, autokar) otrzymałyśmy dofinansowanie w ramach programu „Green travel”.


Przed wyjazdem nie do końca zdawałam sobie sprawę jak atrakcyjnym miastem jest Tuluza. Miasto położone jest w południowej Francji, oddalone o około 1,5h autem od Morza Śródziemnego. Słynie ze swojego studenckiego klimatu, atrakcyjnych restauracji, kawiarni oraz barów. Podczas wymiany mieszkałyśmy w akademiku w jednoosobowych pokojach, które w swoim wyposażeniu miał kuchnie oraz łazienkę. Podczas przyjazdu poprosiłyśmy panią w sekretariacie, aby dostać pokoje obok siebie i nie było z tym żadnego problemu. Akademik położony był parę minut na nogach od stacji metra oraz 10 minut od uczelni na której odbywały się zajęcia. Francuski rząd oferuje dofinansowania do mieszkań dla studentów, więc po złożeniu wniosku wynajem był jeszcze tańszy.
Zajęcia na uczelni nie były zbyt wymagające, odbywały się w większości w języku angielskim chociaż wszystkie wykłady, z których finalnie zostaliśmy zwolnieni, były prowadzone w języku francuskim. Część zajęć odbywała się w trybie „self study”, prowadzący na początku semestru wysyłał zadanie, przeważnie esej do napisania, a na zaliczenie trzeba było je rozwiązać i odesłać w wyznaczonym terminie. Część zaliczeń miała charakter prezentacji pracy wykonanej przez cały semestr lub prostego egzaminu, wszystko w języku angielskim. Pani opiekun Erasmusa, była bardzo uprzejma i z chęcią udzielała pomocy oraz wskazówek podczas całego pobytu. Zajęcia zakończyły się w połowie kwietnia, ponieważ studenci z Francji mają obowiązkową praktykę do zaliczenia, która nie obejmowała studentów objętych programem Erasmus. Pozostałe 1,5 miesiąca było dla nas wolne.


Przez całe 5 miesięcy miałyśmy okazję bardzo dużo pozwiedzać i poznać nową kulturę. Lotnisko w Tuluzie oferuje bardzo dużo tanich połączeń i na nasze szczęście jednym z nich było połączenie Kraków – Tuluza więc wiele znajomych oraz rodzina odwiedziło nas podczas pobytu. Loty krajowe również były oferowane w atrakcyjnych cenach, więc dwa razy udało nam się odwiedzić Paryż zaliczając wszystkie najważniejsze atrakcje. Wejścia do muzeów do 26 roku życia były za darmo, do niektórych wstęp trzeba było wcześniej zarezerwować lecz bilet nadal pozostawał darmowy. Dzięki temu, że przyjechałyśmy na miejsce samochodem udało nam się zwiedzić wiele francuskich miast takich jak Bordo, Foix, słynny zamek w Carcassone, Motelimar czy Risoul we francuskich Alpach, a także wyjechać poza granicę i odwiedzić Barcelonę oraz Andorę.


Program Erasmus oferował wiele spotkań integracyjnych, wspólnych wyjść, imprez oraz wycieczek dla studentów z różnych uczelni na terenie Tuluzy, w których każdy uczestnik mógł wziąć udział, co znacznie ułatwiło integrację z innymi studentami z różnych miast.
Minęło 2 lata od mojego powrotu z wymiany i nadal utrzymuje kontakt z przyjaciółmi z innych części świata, których miałam przyjemność poznać na wymianie. Czas spędzony za granicą pozwolił mi poznać inną kulturę, zakochać się we Francji, spędzić czas w najlepszym towarzystwie, a także odblokować kolejny poziom komunikacji w języku angielskim, poszerzyć horyzonty i nauczyć się samodzielności z dala od domu rodzinnego i swojej strefy komfortu pozostawionej w Krakowie.
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był to najlepszy czas podczas mojej 5 lat edukacji na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Jestem wdzięczna za możliwość wyjazdu i zachęcam wszystkich do skorzystania z możliwości jaką oferuje uczelnia. Nie należy się zrażać biurokracją i ilością dokumentacji, którą należy przygotować przed wyjazdem, panie w Biurze Programów Zagranicznych na UEKu ze wszystkim pomagają i służą pomocą.


Ewa Ludwikowska – absolwentka Inżynierii Jakości Produktu 2021-2026